W sumie zaczęłam się zastanawiać po co mi samodzielne mieszkanie skoro nie mam czasu w nim mieszkać?? Otóż pracuję w hotelu Campanile-żadna z kelnerek mnie nie lubi (całe dwie) ale kelnerzy owszem:D:D:D(więcej). Nawet dostałam firmową bluzeczkę (pomińmy fakt, że nikt nie przewidział, że można mieć duży biust;]) i fartuszek. Uczę się zadowalać innych;] i udawać (ale to zawsze mi nieźle wychodziło). Jestem mila i grzeczna. Mam firmowy uśmiech. Ładnie wyglądami w sumie mogłoby mnie tam nie być (ceny są ..." plaza przy tym to podrzędny hotelik"- Małgorzata B. ;]), więc ruchu tez nie ma praktycznie. Przerażają mnie bulgoczący po angielsku Francuzi (mój angielski jest baaaardzo ograniczony w tym momencie), Włosi którzy przyjeżdżają "zwiedzać POLKI", a także mili panowie pytający (i patrzący dość znacząco)czy roomservice jest za dodatkowa oplata... nie roomservisu nie ma!;p
A poza tym marzy mi się spacer. Po parku Południowym o którym tyle słyszałam.. pewnie magnolie już kwitną... i marzy mi się dłuższa doba (+6h z dopiskiem "przeznaczone tylko i wyłącznie na sen").
A poza tym marzy mi się spacer. Po parku Południowym o którym tyle słyszałam.. pewnie magnolie już kwitną... i marzy mi się dłuższa doba (+6h z dopiskiem "przeznaczone tylko i wyłącznie na sen").

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz