niedziela, 13 kwietnia 2008

I jak Cie potrzebuje to Cie nie ma.

Wcześniejsza treść posta była zbyt okrutna by ją publikować.
Czuję się tak samotnie. Nie mam z kim pogadać:(. Praca-uczelnia-praca-uczelnia.... nawet nie mam czasu, i z kim...Niestety na Zwycięskiej było pare spięć i atmosfera do przyjemnych nie należała. Jest fajnie mam to czego chciałam, ale chyba nie do końca sie z tym godz ę. Ja jestem istotą, stworzeniem stadnym i potrzebuje kogoś do szczęścia. Na razie (brzmi bosko bo do piątku) nie mam laptopa ani neta i kontakt ze światem zewnętrznym jest mocno ograniczony. Choć istnieją telefony z których nader często korzystam a potem cierpię widząc topniejący stan swojego konta.. ale cóż robię to dla siebie. Ostanio moje Słońce napiało mi,że też tęskni:) ogólnie cały smsik był milusi;] i zrobiło mi się tak dobrze:):)- Beatko proszę o więcej ;D. I naprawdę miła jest świadomość ze ktoś na Ciebie czeka, ktoś tęskni i chce się z Tobą zobaczyć i porozmawiać (polecam wszytskim sfrustrowanym).

Jestem w domu, od dawna nie czułam się tak dobrze, chyba jestem szczęśliwa (bo tak to się potocznie nazywa). I nagle mój idealny (chwilowo) świat legł w gruzach. Dlaczego nikt mi nic nie mówi?! Zawsze dowiaduję się na końcu.A tak. Mam pewne kłopoty rodzinne (nie dotyczą one mnie aż tak bezpośrednio, chociaż dotyczą najbliższych mi osób, ale ja w pewnien sposób jestem znieczulona...i nie będę się na ten temat rozpisywać- wybaczcie). Tylko dlaczego nikt nie może mi powiedzieć o co chodzi?! Ja nie jestem już dzieckiem ( i nie chodzi tu tylko o fakt posiadania dowodu) po prostu dorosłam. Może za szybko, nie wiem, ale żyje i będę żyła tak jak chce i poniosę wszelkie konsekwencje ( ich niestety pozbyć sie nie da;]).
Have a nice day! - wiecie taki nawyk;]

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Wpadnij do mnie w "wolnej" chwili, bo ja też jestem zwierzęciem stadnym, a ostatnio tylko Kasia czasem wpada. Poza tym dawno się nie widziałyśmy. Buziaki :*